Wiadomości z ostatniej chwili Izrael Gaza: to spowoduje interwencję Turcji!

Wkrótce miną cztery miesiące wojny, która rozpoczęła się rankiem w sobotę 7 października i zamieniła Bliski Wschód w pierścień ognia. Bazy wojskowe USA w Iraku i Syrii, które wspierają Izrael, były dotychczas celem ponad 150 proirańskich bojowników.

Bazy trafione rakietami zostały zaatakowane przez bezzałogowe statki powietrzne uzbrojone w broń kamikaze.

Po tym, jak w ciągu tygodnia wyciekły doniesienia, że ​​83 żołnierzy amerykańskich zostało rannych w atakach, oficjalnie ogłoszono, że co najmniej pięciu żołnierzy zostało rannych w środowym ataku dronów kamikaze na bazę lotniczą Al Asad w zachodnim Iraku. Według doniesień, irański dron kamikadze Shahid-101 rozbił się i zapalił.

Wojsko amerykańskie w odwecie wielokrotnie bombardowało samolotami bojowymi grupy wspierane przez Iran w Iraku i Syrii. Chociaż reakcja Ameryki nie powstrzymała ataków wymierzonych w te strony, jest mało prawdopodobne, aby seria raportów w dwóch amerykańskich mediach przeszła niezauważona.

CNN International w swoim raporcie zatytułowanym „Spodziewane jest, że rządy USA i Iraku rozpoczną dyskusję na temat przyszłości amerykańskiej obecności wojskowej w kraju” stwierdziła, że ​​rozmowy rozpoczną się wkrótce w związku z rosnącymi wezwaniami ze strony administracji Bagdadu do wycofania się Stanów Zjednoczonych. swoje siły. CNN podała, że ​​w rozmowach wezmą udział amerykańscy dyplomaci i wojskowi, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą.

Komentując, że rozmowy te są zbyt pilne w obliczu obecnej wojny, która wstrząsa Bliskim Wschodem, CNN napisała, że ​​Stany Zjednoczone mają obecnie 2500 żołnierzy w Iraku. Trzy lata temu armia amerykańska ogłosiła koniec roli bojowej swoich żołnierzy w Iraku. Od grudnia 2021 r. żołnierze amerykańscy służą w Iraku w rolach doradczych i wspierających.

W raporcie zatytułowanym „USA planują katastrofę w związku z wyjściem z Syrii” magazyn Foreign Policy Magazine wyraził opinię, że wojna w Gazie doprowadziła do apogeum napięcia i wrogości na Bliskim Wschodzie.

Magazyn dodał, że dzisiejsze rozmowy w Waszyngtonie nie są zaskakujące, zauważając, że administracja Bidena na nowo zastanawia się nad swoimi priorytetami wojskowymi w tak burzliwym okresie. Biały Dom uznaje, że obecność wojskowa w Syrii nie jest już konieczna – wynika z oświadczenia dotyczącego polityki zagranicznej opartego na czterech źródłach Departamentu Obrony i Departamentu Stanu USA. Wojska amerykańskie w Iraku również zostały zmuszone do wycofania się z powodu ataków proirańskich bojówek, napisano w gazecie, podkreślając, że w Waszyngtonie trwają dyskusje w celu ustalenia, kiedy i jak wycofać 900 żołnierzy z Syrii.

READ  Saadeth Bartili próbował „ogłosić hadis” uczonemu z Kaya

W nowym scenariuszu Stany Zjednoczone mogą przenieść punkt ciężkości swoich działań przeciwko grupie terrorystycznej DAESH ze stolicy Iraku, Erbil, na północ, co będzie miało niewielkie konsekwencje, napisało Foreign Policy. Według gazety napięcia między regionalnym rządem Barzaniego a YPG, odgałęzieniem organizacji terrorystycznej PKK w północnej Syrii, są nadal ostre. Poza tym spowodowałoby to także interwencję Turcji. Magazyn przewidywał, że proirańscy bojownicy nasilą ataki na bazy USA w Syrii, stwierdzając, że interwencja Turcji przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego.

Foreign Policy, w którym porównano rozmieszczenie USA na północy i wschodzie Syrii z wydarzeniami od października, napisało, że administracja Bidena rozważała wycofanie się z Syrii pomimo katastrofalnych skutków w Afganistanie.

W artykule argumentowano, że niezależnie od tego, w jaki sposób wojsko amerykańskie wycofa się z Syrii, chaos zostanie podsycony, zauważając, że zagrożenia stwarzane przez terroryzm Daesh nagle wzrosną. Odnotowując, że niektóre osoby w Waszyngtonie sugerują współpracę między organizacją terrorystyczną YPG a rządem syryjskim przeciwko DAESH, w amerykańskiej publikacji wyrażono opinię, że jest to mało prawdopodobne. Polityka zagraniczna stwierdziła, że ​​reżim Bashara Assada i organizacja terrorystyczna YPG nie są naturalnymi sojusznikami, stwierdzając, że „reżim nigdy nie pozwoli YPG na dalsze istnienie. A Turcja zrobi wszystko, co możliwe, aby zabić tych, którzy pozostaną”.

W przesłaniu gazety, która twierdzi, że jeśli Ameryka opuści Syrię, nie będzie mogła wrócić do regionu, nie ma wzmianki o współpracy armii amerykańskiej z terrorystami YPG i wsparciu zbrojnym tysięcy ciężarówek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *