Menu




Świętowali urodziny Hitlera. Teraz staną przed sądem! Efekt reportażu w Superwizjerze TVN. Poznaj szczegóły bulwersującej sprawy! Wyróżniony

Kliknij, aby polubić Senioralna.TV na Facebooku
Kliknij, aby polubić czytany artykuł na Facebooku

Zebrane materiały pozwolą na delegalizację stowarzyszenia "Duma i Nowoczesność", którego członek miał stać za organizacją obchodów rocznicy urodzin Hitlera. Nagranie tego zdarzenia wykonała ukrytą kamerą telewizja TVN. Bezpośrednio po emisji telewizyjnego reportażu w "Superwizjerze" prokurator generalny Zbigniew Ziobro zlecił wszczęcie śledztwa.

Sprawa bulwersuje wiele środowisk senioralnych, bo sporo świadków zbordni hilterowskich nadal żyje i dziwi się młodzieży, która nie szanuje historii.

Do przeszukań doszło jeszcze tego samego dnia. Osoby zatrzymane były zaskoczone akcją służb i nie zdążyły ukryć dowodów. Przygotowanie analizy w kwestii delegalizacji stowarzyszenia zlecił już wczoraj prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Jak dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa, zatrzymane zostały trzy osoby. U jednego z uczestników neonazistowskiej imprezy znaleziono w domu broń, a u dwóch amunicję. W trakcie przeszukań prokuratorzy odkryli też przedmioty i publikacje o symbolice nazistowskiej (m.in. mundury i zdjęcia). Zabezpieczyli ponadto telefony komórkowe i komputery. Będą w nich szukać ewentualnych zdjęć i nagrań z imprez i spotkań, na których propagowano nazizm.

Rzeczniczka prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska powiedziała, że zatrzymani to trzej zidentyfikowani uczestnicy urodzin. Jest wśród nich Mateusz S. To przewodniczący stowarzyszenia "Duma i Nowoczesność".

To wszystko zasługa dziennikarskiego śledztwa dotyczą działalności niektórych polskich środowisk narodowych, który wyemitowano w sobotę na antenie stacji TVN w programie "Superwizjer". Ołtarzyk ku czci Adolfa Hitlera, płonąca swastyka, Sieg Heil!. To dzieje się na spotkaniach polskich neonazistów. Dziennikarzom "Superwizjera" TVN udało się przeniknąć do tego środowiska. Na nagraniach ukrytą kamerą widać, jak ono funkcjonuje - tak o materiale "Superwizjera" pisze na swych stronach internetowych TVN24.