Menu




„Nie chciałem być papieżem"

Kliknij, aby polubić Senioralna.TV na Facebooku
Kliknij, aby polubić czytany artykuł na Facebooku

Takie słowa wypowiedział papież Franciszek kilka miesięcy po wyborze na biskupa Rzymu.

Papież Franciszek swoją wielką popularność zawdzięcza bezpośredniemu stylowi bycia. Z jego wypowiedzi o gejach, aborcji czy ubóstwie w Kościele Watykan musiał się tłumaczyć.

Jose Maria Bergoglio jest pierwszy papieżem pochodzącym z Ameryki Południowej. Od początku swojego pontyfikatu zapowiadał zmiany w całym Kościele. Szybko przekonali się o tym duchowni na całym świecie.

Rzecznik Watykanu Thomas Rosica przekonywał, że tłumaczenia wymaga wyrwana z kontekstu wypowiedź Franciszka, który powiedział, że ateiści także mogą dostąpić zbawienia. "Pan zbawił nas wszystkich swoją krwią na krzyżu, wszystkich, nie tylko katolików. Każdego. A ateistów? Nawet ateistów. Każdego!" - mówił Franciszek. Zbawienia mogą dostąpić ci, którzy "nie ze swojej winy" nie znają Chrystusa, ale poszukują Boga i próbują wypełniać jego wolę.

Wiele szumu wywołały też słowa papieża o homoseksualistach. "Jeśli ktoś jest homoseksualistą i z dobrą wolą poszukuje Boga, kimże jestem, by go oceniać?" mówił w do dziennikarzy w samolocie wracając z Brazylii. Papież jasno dał do zrozumienia, że jest przeciwny małżeństwom tej samej płci, jak i adopcji dzieci przez pary homoseksualne. "Stawką jest życie wielu dzieci, które będą dyskryminowane i pozbawione właściwego rozwoju”.

Innym razem Franciszek powiedział, że kobiecie, która poddała się aborcji i która szczerze tego żałuje, należy się miłosierdzie. "Konfesjonał to nie jest sala tortur, lecz miejsce miłosierdzia, w którym Pan zachęca nas do tego, byśmy dawali z siebie wszystko, co najlepsze. Myślę o sytuacji kobiety, która ma za sobą nieudane małżeństwo oraz aborcję w jego trakcie. Potem ta kobieta wyszła ponownie za mąż, teraz jest spokojna i ma pięcioro dzieci”. Stwierdził też, że Kościół ma "przesadną obsesję" na temat aborcji, antykoncepcji i małżeństw homoseksualnych. Według niego, nie ma potrzeby, by mówić o tym bez przerwy, ale Kościół powinien być "domem dla wszystkich", a nie "małą kaplicą" skupioną na ortodoksyjnych zasadach i uporczywym narzucaniu doktryn. W ten sposób uzasadnił, dlaczego niechętnie wypowiada się na tematy bioetyczne.

Zaapelował też, by nie krytykować zanadto rządzących. "Ogląda się telewizję, a tam ciągle ich krytykują, krytykują. Czyta się gazetę, a tam też krytykują. Zawsze jest źle, zawsze przeciwko nim" . W podobnym tonie mówił o plotkowaniu. Powiedział, że plotkowanie musi być "zakazanym językiem" i że nie powinno się mówić źle o innych. Kilka dni wcześniej podczas audiencji generalnej stwierdził, że "zanim dobry chrześcijanin zacznie kogoś obmawiać, powinien ugryźć się w język".

Papież wyraził opinię, że należy poszerzyć przestrzeń obecności kobiet. "Obawiam się rozwiązania w postaci macho w spódnicy, bo w rzeczywistości kobieta ma inną strukturę niż mężczyzna. Tymczasem wypowiedzi, jakie słyszę na temat roli kobiety, są często inspirowane przez ideologię macho" - uważa papież.

Wypowiedzi Franciszka o ubogim Kościele wywołały największe poruszenie ."Biedny kościół" stał się swoistym hasłem papieża. Zaapelował do proboszczów, by nie prosili wiernych o pieniądze za sakramenty. "Często zdarza się, że ten, kto przychodzi prosić o sakrament, otrzymuje formularz, a nawet gorzej, proszony jest o pieniądze. Tak nie powinno być" . Powiedział również, że Kościół musi wyrzec się "światowości, próżności i pokusy pieniędzy". Orzekł, że "dwór to trąd papiestwa", a przywódcy Kościoła byli często "głodnymi pochlebstw narcyzami". Ocenił też, że i w Kurii Rzymskiej można znaleźć "dworzan" i podkreślił, że będzie chciał to zreformować.

Papież Franciszek powiedział, że "chrześcijanin nie może być antysemitą". - Sprzecznością byłoby, gdyby chrześcijanin był antysemitą, jego korzenie są żydowskie - mówił delegacji rzymskich Żydów. Apelował o wykorzenienie antysemityzmu z serc ludzi. Podczas audiencji dla reprezentantów społeczności żydowskiej w związku z przypadającą 16 października 70. rocznicą łapanki w getcie w Wiecznym Mieście i deportacji do Auschwitz, Franciszek mówił: "Antysemityzm musi zostać wyrzucony z serca i z życia każdego mężczyzny i każdej kobiety". W swym przemówieniu Franciszek położył też nacisk na to, że w czasach Holokaustu zdecydowana większość katolików pomagała Żydom i ratowała ich przed deportacjami do obozów zagłady. Jego zdaniem nie mniej ważne od pogłębiania dialogu teologicznego jest doświadczenie dialogu codziennego życia.